TELEMEDICUS.PL



Resident Medical Officer – lekarz doskonały

Resident Medical Officer – lekarz doskonały

Wywiad ze Stephenem Drotske, Dyrektorem Medycznym Nes Healthcare.

Lekarz o cechach przywódczych, mówiący bardzo dobrze po angielsku, przyjazny, o głębokiej wiedzy i lubiący przygody to kandydat na doskonałego Resident Medical Officer – mówi Stephen Drotske, Medical Director NES Healthcare.

Nie odpowiada to postrzeganiu lekarza RMO jako niesamodzielnego i wykonującego monotonna pracę w opiece przed- i pozabiegowej nad pacjentami....
- Nie. Chcemy zatrudniać energicznych, samodzielnych lekarzy. Trzeba pamietać, że RMO, czyli lekarz dyżurujący w brytyskim szpitalu prywatnym, musi umieć podejmować samodzielne decyzje w środku nocy, gdy nastapi gwaltowne pogorszenie stanu pacjenta. Musi też, w razie konieczności, umieć poprowadzić zespół resuscytacyjny.

Pana zdaniem w tej pracy najlepiej sprawdzają się lekarze w określonym typie osobowości. Jakie cechy charakteru powiniem mieć idealny RMO?

- Powinien to być ktoś, kto umie się płynnie dopasować do zespołu, z którym nigdy wcześniej nie pracował. Ktoś, kto lubi kontakt z ludźmi i komu personel szpitala będzie mógł zaufać. Powinien być otwarty na pracę z pielęgniarkami, menadżerem szpitala i pacjentami, którzy nie mówią w jego ojczystym języku.
Potrzebujemy nie tylko bardzo fachowych lekarzy, ale też takich, którzy mają przyjazną osobowość, są zorientowani na pacjenta, otwarci. Istotne jest, żeby były to osoby poszukujące nowych wyzwań, ciekawe nowego środkowiska pracy. Traktujące pracę na stanowisku RMO jako okazję do poznania, w jaki sposób funkcjonuje brytyjski system opieki zdrowotnej i chcących dopasować się do tego systemu.

Jaki rodzaj doświadczenia nabyty w polskich szpitalach jest potrzebny lekarzom na stanowisku RMO? Jakie umiejętności powinni uzupełnić?

- Bardzo przydaje się praktyka chirurgiczna, pediatryczna. Część naszych szpitali bardzo chętnie widzi też doświadczenie onkologiczne. Oczekujemy perfekcji w wykonywaniu wkłuć obwodowych i pobieraniu krwi, cewnikowaniu i procedurach resuscytacyjnych.
Często zdarza się, że polscy lekarze nie są zbyt dobrzy w tych podstawowych procedurach, bo w Polsce wykonują je pielęgniarki. Przed wyjazdem konieczne jest odświeżenie tych umiejętności, szczególnie wkłuć i pobierania krwi.
Bardzo dużym problemem jest wciąż osiągnięcie przez polskich lekarzy odpowiedniego poziomu języka angielskiego, zarówno ogólnego jak i medycznego.
Pracowało z nami już wielu polskich RMO z których jesteśmy bardzo zadowoleni. Warto jednak pamiętać, że nie jest to praca dla każdego.

NES przygotowuje swoich RMO do pracy m.in poprzez dwudniowy Training & Assesment Course w Polsce. Na czym on polega?

- Główną idea kursu jest sprawdzenie, czy umiejętności lekarza odpowiadają potrzebom naszych szpitali. Nie chodzi o to, żeby umieścić lekarza w szpitalu i zapomnieć o nim do czasu aż wystąpią jakieś problemy. Chodzi o to, żeby on sobie w tym szpitalu poradził i obie strony były zadowolone ze współpracy. Nasz kurs nie służy ocenie, czy ktoś jest dobrym, czy złym lekarzem. Służy okresleniu, czy ktoś pasuje do brytyjskiego systemu prywatnej opieki zdrowotnej oraz wskazaniu tych umiejętności, które powinien jeszcze przed wyjazdem udoskonalić.

Warto pamiętać, że stanowisko RMO oferuje możliwość poznania systemu opieki zdrowotnej w Wielkiej Brytanii, a także jest dobrym początkiem rozwoju kariery zawodowej w tym kraju. To również bardzo elastyczny system pracy i bardzo dobre wynagrodzenie.

Więcej informacji na temat specyfiki pracy lekarza na stanowisku Resident Medical Officer można znaleźć na stronie

"www.neshealthcare.pl"

NES Healthcare