TELEMEDICUS.PL



"RZ": Świńska grypa: Panika nam zaszkodzi

Epidemia puka do drzwi. A dziennikarze i urzędnicy stracili głowę - czytamy w Rzeczpospolitej.

Wirus przybywał do Polski wraz z rodakami powracającymi z wakacji z Hiszpanii czy pracownikami – z Wielkiej Brytanii. Paniki nie było.

Większych emocji nie wzbudziła też informacja, że grypa A/H1N1 już się w Polsce szerzy – że są przypadki zachorowań u tych, którzy nigdzie nie wyjeżdżali. Dzieci dalej chodzą do szkoły, na ulicach nie widać nikogo w chirurgicznej maseczce. Miało być nauczanie przez Internet i zamknięte kina. A tu nic. Nawet na grypę sezonową Polacy nie zaczęli się szczepić chętniej, mimo że epidemiolodzy o to apelowali.

Spokój, cisza. Przed burzą, powie ktoś, kto śledzi wiadomości. Od piątku bowiem sytuacja się zmieniła. Temat wirusa A/H1N1 nie schodzi z czołówek gazet, które dramatycznie pytają: gdzie są szczepionki?!

Rozsądek stracili też sami urzędnicy. Zamiast mówić o negocjacjach finansowych, minister zdrowia przekonuje, że szczepionka na świńską grypę nie jest dość bezpieczna, by rząd ją kupował. Przekonywanie Polaków, że coś im w związku ze szczepieniem może grozić, to wylewanie dziecka z kąpielą – i bez straszenia szczepią się niechętnie.