TELEMEDICUS.PL



"GW": Szpitale walczą w sądach o pieniądze za nadwykonania

Jeszcze siedem szpitali nie podpisało aneksów na bieżący rok. We wtorek do NFZ-etu zgłoszą się dyrektorzy szpitali psychiatrycznych, którzy chcą walczyć jeszcze o zmianę wyceny punktów. O pieniądze za pacjentów przyjętych w poprzednich latach szpitale walczą w sądzie - informuje Gazeta Wyborcza Rzeszów.

W poniedziałek od rana dyrektorzy szpitali zgłaszali się do NFZ-etu przy ul. Zamkowej w Rzeszowie. - Właśnie czekam na swoją umowę - mówi Zbigniew Strzelczyk, dyrektor szpitala w Kolbuszowej i szef związku szpitali powiatowych. Kontrakt, który otrzymał do podpisania, ma taką wysokość jak w czerwcu ubiegłego roku. Byłby dużo niższy, gdyby nie walka dyrektorów szpitali i samorządowców o zwiększenie kontraktów dla szpitali na bieżący rok. Zaczęli walczyć, gdy na początku roku fundusz przedstawił im propozycje kontraktów nawet o 30 proc. niższych niż w ubiegłym roku. Po protestach i negocjacjach podkarpacki oddział NFZ-etu przesunął 50 mln zł z refundacji leków na lecznictwo szpitalne.

Szpitale zaczęły walczyć o pieniądze za tak zwane nadwykonania w sądach. Wyrok sądowy orzekający, że NFZ powinien zapłacić, ma szpital w Stalowej Woli. Sądowy nakaz zapłaty wyegzekwował także szpital w Mielcu. Szpital w Przemyślu złożył pozew o zapłacenie 4 mln zł za 2008 r.

Szpital Wojewódzki nr 2 w Rzeszowie walczy o 8 mln zł za 2008 i 14 mln zł za 2009 r. Zanim zapadnie wyrok w tej czy innej sprawie, upłynie sporo czasu, bo najpierw jest wezwanie o polubowne załatwienie sprawy. NFZ odmawia, argumentując, że nie ma pieniędzy. I dopiero wtedy sąd wdraża postępowanie, a gdy zapada wyrok, fundusz składa apelację.

Fundusz zapowiada, że nie będzie płacił za nadwykonania także za ten rok.