TELEMEDICUS.PL



"GW": Ministerstwo Zdrowia ma nowe pomysły na zmiany w systemie zdrowotnym

Gazeta Wyborcza informuje, że jest pomysł, aby wprowadzić leczenie prywatne w publicznych szpitalach. Taka propozycja może znaleźć się w projekcie opracowywanym właśnie w Ministerstwie Zdrowia. Minister zdrowia Ewa Kopacz przyznała, że w ciągu kilku tygodni przedstawi pakiet ustaw, w których znajdą się właśnie m.in. zapisy dotyczące zrównania praw szpitali publicznych i niepublicznych. Na razie jednak żadnych szczegółów resort nie zdradza.

Dziś publiczne szpitale mogą podpisywać umowy tylko Narodowym Funduszem Zdrowia. Kontrakt obwarowany jest limitami i placówka, nawet gdyby miała taką możliwość, nie może leczyć większej ilości chorych niż ustalił to z NFZ. Popołudniami specjalistyczny sprzęt i lekarze są więc bezużyteczni. Wyłamują się z tego tylko szpitale ginekologiczne, które pobierają opłaty za dodatkowe usługi np. rodzinny poród. 
Niepubliczne lecznice takich problemów nie mają. Mogą podpisywać kontrakty z Funduszem, a poza tym leczyć chorych za gotówkę. Dlatego rynek prywatnych usług medycznych kwitnie. Na leczenie wydajemy rocznie ok. 12 mld zł. W przeliczeniu na rodzinę jest to ponad 500 zł miesięcznie na badania i prawie 400 zł na leki, pisze Metro.
Paweł Obermeyer, dyrektor Szpitala Praskiego w Warszawie ostrzega, że jeżeli szpitale publiczne zaczęłyby działać komercyjnie, to istnieje ryzyko, że pogorszyłaby się sytuacja biedniejszych pacjentów.
- Dlatego należałoby zapewnić, że prywatni pacjenci nie będą traktowani priorytetowo i kosztem tych, za których płaci Fundusz - mówi. - Poza tym taka zmiana jest możliwa tylko z dodatkowymi ubezpieczeniami. Inaczej z komercyjnych usług szpitali skorzystają tylko nieliczni - dodaje.
O dodatkowe ubezpieczenia upomina się także dr Robert Mołdach, ekspert ds. zdrowia Konfederacji Pracodawców Polskich. Ale do samego pomysłu zrównania praw lecznic podchodzi z rezerwą, bo jego zdaniem to właśnie prywatne szpitale są dziś pokrzywdzone. Otrzymują bowiem możliwość wykonania mniejszej ilości usług niż porównywalne szpitale publiczne.