TELEMEDICUS.PL



"GW": Coraz gorsze prognozy dotyczące ochrony zdrowia w 2010 roku

Nawet 600 milionów złotych może zabraknąć w przyszłym roku śląskiemu oddziałowi Narodowego Funduszu Zdrowia. Już teraz dyrektorzy szpitali i przychodni zapowiadają: nie podpiszemy umów, bo to grozi nam katastrofą finansową - czytamy w Gazecie Wyborczej Katowice.

W przyszłym roku kontrakty dla szpitali będą mniejsze o ok. 6 proc., o ok. 30 proc. mniej pieniędzy będzie na leczenie stomatologiczne, również o 30 proc. mniej na leczenie w sanatoriach. A przecież w tym roku część poradni specjalistycznych, np. w Bielsku-Białej, przestała przyjmować nowych pacjentów już we wrześniu. Powodem jest brak pieniędzy. Zdenerwowanych pacjentów lekarze pocieszają, że może w przyszłym roku będzie lepiej. Ale raczej będzie o wiele gorzej.

Na razie sejmowa komisja zdrowia nie zaakceptowała jeszcze planu finansowego NFZ-etu na przyszły rok. Może zdarzyć się jakiś cud, ale w śląskim NFZ-ecie raczej na niego nie liczą. Jest kryzys, więc mniejsza jest suma odprowadzanych składek zdrowotnych. W NFZ-ecie przewidują więc, że będzie dobrze, jeśli wydatki na leczenie w przyszłym roku w województwie śląskim zostaną zamrożone na poziomie z czerwca 2009 roku. Ale to nie koniec kłopotów. Rosną wydatki na refundację leków oraz na podstawową opiekę zdrowotną.