TELEMEDICUS.PL



NOŻYCE

Od lat Polacy znajdują się w czołówce społeczeństw europejskich najmniej zadowolonych z jakości świadczonych usług medycznych. Przez lata przyjęło się uważać za niemal pewnik, że wysoce niezadowalający poziom świadczenia usług medycznych wynika z niskiego poziomu płac w służbie zdrowia. Przyjmowaliśmy za dobrą monetę tłumaczenia lekarzy, że niska jakość ich pracy wynika z konieczności zatrudniania się na wielu posadach, aby jakoś związać koniec z końcem. Godziliśmy się na niedbałą i powolną pracę pielęgniarek przekonywani argumentami, że za głodową pensję trudno byłoby pracować inaczej. W ostatnich 2-3 latach byliśmy jednakże świadkami wysokiego tempa wzrostu płac białego personelu (zwłaszcza lekarzy), tempa zdecydowanie przekraczającego przyrostu wartości składek zdrowotnych. Sądząc po najnowszych wynikach badania opinii publicznej nie przełożyło się to jednak w żadnej mierze na wzrost jakości świadczonych usług medycznych. Jesteśmy natomiast świadkami zjawisk, wskazujących na zupełnie nowe zagrożenia. Częściowo wynikają one, paradoksalnie, właśnie z gwałtownego wzrostu poborów kadry lekarskiej. Czy wysokie płace białego personelu powodują poprawę, czy też ograniczenie dostępności pacjentów do świadczeń zdrowotnych? Czy skrócą, czy wydłużą kolejki?


NFZ NA CENZUROWANYM

Jak wykazały niedawne badania Centrum Badania Opinii Społecznej zdecydowana większość społeczeństwa (76%) krytycznie ocenia funkcjonowanie Narodowego Funduszu Zdrowia, jedynie nieliczni (13%) wypowiadają się o jego pracy pozytywnie. Ponieważ od dłuższego czasu NFZ nie ma dobrej prasy, należy uznać, że wyrażana w ankietach opinia ma charakter trwały. I trudno spodziewać się, aby było inaczej, zważywszy na specyfikę tej instytucji finansowej.

POLETKO PANA BOGA

Dyskusje o finansowaniu służby zdrowia i właściwym podziale posiadanych zasobów stoją często na bardzo niskim poziomie merytorycznym. Temperatura dyskusji bliższa bywa histerii aniżeli racjonalnego dialogu. Niemal każdy kolejny spór, dotyczący rozmiarów koniecznych cięć w służbie zdrowia, wykazuje głębokie przywiązanie do bezrefleksyjnego założenia, że życie i zdrowie ludzkie jest bezcenne. W wymiarze etycznym to prawda. Tymczasem nasze poglądy etyczne w zderzeniu z koniecznością podejmowania decyzji na gruncie realnym, muszą przejść istotną metamorfozę. Nie mogą być rozważane na gruncie narzędzi etycznych lecz ekonomicznych. W każdym, nawet najbogatszym kraju, szczytna idea ratowania i przedłużania życia ludzkiego za wszelką cenę musi bowiem zmierzyć się z problemem ograniczoności zasobów finansowych przeznaczonych na ten cel. Trywialną prawdą jest przecież to, że żadne społeczeństwo nie byłoby skłonne przeznaczyć całego PKB na ochronę zdrowia. Na luksus zaspokojenia wszystkich potrzeb zdrowotnych nie mogą sobie pozwolić rządy najbogatszych państw świata. Dylematu opłacalności ratowania ludzkiego życia i zdrowia nie da się uniknąć, niezależnie od tego, czy na ochronę zdrowia przeznaczymy 6%, 9%, czy też 12% PKB.


NFZ, SALOMON I INNI

Od początku roku Ministerstwo Zdrowia, Narodowy Fundusz Zdrowia i szeregowe jednostki służby zdrowia w Polsce zmuszone są radzić sobie z jakościowo nową sytuacją finansową. Od czasu utworzenia NFZ jest to pierwszy rok, w którym pieniędzy na leczenie, w ujęciu realnym (po uwzględnieniu inflacji i wzrostu kosztów leczenia), będzie mniej aniżeli w roku poprzednim. Nawet, jeśli (uruchamiając wszystkie rezerwy z lat poprzednich) uda się zgromadzić sumę, jaką wydano w roku 2009, to ulegnie zmniejszeniu wolumen świadczonych usług medycznych. W odczuciu potencjalnych klientów służby zdrowia może to być doświadczenie bardzo przykre.


MIT 13

Z zainteresowaniem przeczytałem artykuł P.T. Piotra: Szczepić się czy nie. Fakty przeciwko mitom (TELEMEDICUS, 19 grudnia, artykuł tutaj) przytaczający stanowisko Niemieckiej Fundacji Kindergesundheit w tej ważnej kwestii. Artykuł stanowi dobry przykład merytorycznego wkładu do dyskusji nad pożytkami i zagrożeniami stosowania szczepień ochronnych. Nawet rozprawa z Mitem 13 (lekarze i przemysł farmaceutyczny chcą wywołać strach wśród ludzi, po to, aby robić interes dzięki sprzedaży szczepionek) wygląda na odpowiednio uargumentowaną.Rzeczywiście, byłoby nieszczęściem, gdyby obecna dyskusja nad zasadnością szczepień przeciwko A/H1,N1, czy też wirusowi wywołującemu raka szyjki macicy, spowodowała odwrót od sprawdzonych od dawna metod walki z groźnymi chorobami. Zamieszanie wokół świńskiej grypy i HPV przeczy jednakże, moim zdaniem, wymowie przytoczonych przez Piotra argumentów. Potwierdza, niestety, prawdziwość a nie mityczność tych obaw.


SIŁA ANARCHII

Dymisja dyrektora Wojewódzkiego Szpitala Podkarpackiego w Krośnie stanowi doskonałą ilustrację siły oporu środowiska lekarskiego (i nie tylko!) wobec dążenia do poprawy funkcjonowania służby zdrowia w Polsce.

Konflikt w szpitalu w Krośnie pokazuje jak trudno lekarzom zaakceptować sytuację, w której zostają przymuszeni do wypełniania roli zdyscyplinowanego pracownika, lojalnego wobec pracodawcy, realizującego sumiennie obowiązki nakładane przez przełożonego. Niezależnie od przyczyn konfliktu i podziału racji, nie ulega wątpliwości, że lekarze wystąpili na rzecz przywrócenia starego układu, wykorzystując konflikt pomiędzy decydentami. Warto zwrócić uwagę, że po raz pierwszy od lat protest lekarski nie miał podłoża ekonomicznego. W każdym razie nie w wymiarze pierwszoplanowym. Poszło o władzę i zachowanie przywilejów, czyli o duże pieniądze w tle.


BOMBA PRETENSJI

W sierpniu tego roku media jako sensację dnia przekazywały informację o przyznaniu przez Poznański Sąd Okręgowy rekordowej kwoty 2,4 mln zł odszkodowania i renty w wysokości 6 tys. zł. miesięcznie za ewidentny błąd w sztuce lekarskiej. Tak wysokiego odszkodowania w Polsce jeszcze nie było.


SPONSORING DEMORALIZUJE SŁUŻBĘ ZDROWIA!

Załogi publicznych zakładów opieki zdrowotnej są demoralizowane darowiznami organów założycielskich i różnego rodzaju fundacji w tym również ofiarnością obywateli składających się na sukces szczytnych akcji charytatywnych. Niech się na mnie nie obraża prześwietna Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy, ale tak właśnie w marnotrawnej polskiej służbie zdrowia wygląda. Dlaczego?


IDĄ ZMIANY

W Podkarpackim Szpitalu Wojewódzkim w Krośnie wprowadzenie ewidencji czasu pracy tak wzburzyło lekarzy, że 118 z nich złożyło wypowiedzenia z pracy. Również w szpitalach Przemyślu i Wałbrzychu lekarze zagrozili zwolnieniami z powodu zainstalowania elektronicznych rejestratorów obecności w pracy.


NIE PIENIĄDZE, LECZ REFORMA!

Żadne pieniądze nie spowodują odczuwalnej przez pacjentów poprawy w systemie ochrony zdrowia, który jest dziurawy jak sito lub też, jak kto woli, jest studnią bez dna.Czy pacjenci odczuli, że w okresie ostatnich kilku lat środki na finansowanie służby zdrowia rosły w tempie 7-16 % rocznie?


Subskrybuje zawartość